


Only registered users are allowed to post

| Ogólnie | 19 237 223,33 km |
| Formuła 1 | 16 845 414,27 km |
| GT | 1 686 793,03 km |
| Funrace | 178 667,13 km |
| F1 Classic | 156 840,04 km |





| 1. | pursue | 595 |
| 2. | Pistro | 564 |
| 3. | Hajto | 536 |
| 4. | Patryk Grodzki | 526 |
| 5. | Dominik Ulman | 520 |
| 6. | Adam Wysocki | 475 |
| 7. | Wawrzyniec Litner | 471 |
| 8. | Paweł Frąckiewicz | 468 |



| 1. | Marcin Kowalczyk | 410 |
| 2. | Michał Dąbrowski | 400 |
| 3. | Rafał Kowalczyk | 361 |
| 4. | Michael76 | 354 |
| 5. | king81 | 353 |
| 6. | Łukasz Tomczyński | 278 |
| 7. | Przemek Wojtasiewicz | 179 |
| 8. | LuuuuuKaS | 177 |

W kwalifikacjach czasy zanotowało 20 zawodników, a Pole Position wywalczył Ari Antero, któremu wystarczyło tylko jedno okrążenie. Zaraz za nim uplasował się qaras z sekundę gorszym czasem. Drugą linię zajęli kolejno Yano i Peter Nemsila, któremu zabrakło do trzeciego pola jedynie 0.01 sekundy. Error - lider klasyfikacji generalnej i zwycięzca poprzedniego GP - zajął dopiero 7. pole startowe.
Na starcie ustawiło się 20 kierowców. Po decyzjach FIA przesunięty na koniec stawki został Maciek, a z alei pitlane startować musiał Alex. Obok niego także ruszał jetoffline, którego samochód był w rękach mechaników podczas okrążenia formującego.
Start wyścigu był - jak zawsze - przesycony napięciem, którego jako pierwszy nie wytrzymał falstartujący qaras. Po zapaleniu zielonych świateł wielu kierowców ruszyło zbyt późno lub zbyt wolno, co najlepiej wykorzystali K11 (z 8. na 3. pozycję) oraz fenomenalny kokus, który startował z 19. pola, na szykanie Dunlopa był już dziewiąty, a po emocjonującej dla wszystkich krętej części pierwszego sektora kierowca Gulf Racing zajmował już 8. lokatę. Natomiast aż 7 zawodników wyprzedziło CACtuSa - przy ruszaniu nie dość, że zbyt drastycznie zredukował obroty, to zahaczył o grząskie pobocze, dzięki czemu mógł już tylko wąchać spaliny. Na pierwszych zakrętach wyjazd za tor zaliczył celos oraz kilku innych zapaleńców, a Gremlin przez podwójną stłuczkę spowolnił na chwilę część stawki.
Gdy qaras zjechał na karę przejazdu przez aleję serwisową, prowadzenie objął Ari Antero. Jednak później Fin stracił pozycję przez swój błąd, a po około 15 okrążeniach musiał zakończyć wyścig z niewyjaśnionych przyczyn.
Na niezwykle długich prostych, wielokrotnie pozwalających na rozpędzenie się do ponad 300km/h, dochodziło do świetnych ataków, szczególnie na pierwszych okrążeniach. Jednak kręte fragmenty toru nie były wcale gorsze - tutaj mały błąd mógł oznaczać stratę nie tylko czasu, ale także pozycji lub nawet sprawności samochodu, o czym przekonali się niektórzy, uderzając o bandę po pozornie niedużej pomyłce.
Qaras odrobił swoją stratę przez równą jazdę i brak zmiany opon na pierwszym pitstopie, niestety nie na długo, bo nadszedł czas drugiego postoju, a Yano, stopując kilka okrążeń później, zdołał wyjechać z pitlane przed kierowcą Gulf Racing. W tym momencie najlepszymi kandydatami do zwycięstwa byli Peter Nemsila i Michał Dąbrowski, nie potrzebujący już dotankowania. Prowadzącego Michała wyprzedził jeszcze Error, jednak jego Maserati pod koniec wyścigu potrzebowało dodatkowych litrów benzyny, która niestety czekała tylko i wyłącznie w boksach. Ale jeszcze przed zjazdem Errora zawodnik Flying Lizard przez wyjazd na pobocze zakrętu Mulsanne stracił drugą pozycję na rzecz Petera Nemsili.
Słowak po pitstopie Errora spokojnie dowiózł pierwsze miejsce. Drugi dojechał Michał Dąbrowski, a trzecią pozycję utrzymał Yano, mimo że qaras po ostatnim tankowaniu próbował go atakować, ale najwyraźniej mocno zużyte opony (jeden komplet przez 23 okrążenia) kazały zapomnieć o podium. Podsumowując - zwyciężył kierowca, który po prostu jechał szybko i równo. Pierwsze okrążenia wyścigu pełne były bezpośredniej walki, natomiast później ważną rolę odegrały strategie zawodników i oczywiście ich błędy (lub ich brak).
Tekst K11
Fotografia Marb
Tradycyjnie prezentujemy materiał z najciekawszymi sytuacjami...